23.12.12

To nasza krew.


Mam pluskwy w pokoju
To nic
Do rana cała krew ze mnie spłynie
Na podłogę ze mnie spłynie

Krew zaleje sąsiadów
Jak co wieczór ich zalewa
On wraca z pracy
Ona przebiera miarkę

Kolor tracą ściany mieszkania
Poplamiona kanapa, brudna firana
Tylko w oczy wciąż się rzuca
Ta pierdolona krew na ścianach

A Ciebie tu ciągle nie ma
A ja ociekam cały czerwienią
Cóż mnie tu trzyma, czym żyję?
Zostaw
Sam powiem
Nadzieją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz