1.8.10

Zwierciadło wklęsłe jako wehikuł czasu.

Gładka skóra,
Płonące serce
Pokora pogrzebana.

Chcę,
Negatywu dzisiejszości,
Ściętych głów głupców,
Pożaru rewolucji.

Jestem tylko cyfrą w ciągu,
Marnym więźniem algorytmu życia

Ignorancko spoglądam w góre,
Złośliwie zamykam oczy,
Patrząc przed siebie.

Tymczasem płomienie zgasną,
Wraz z pierwszymi kiereszami,
Na Twarzy i duchu.
Zapominimy
o transparentach i krzyku.
Podobno.

Może być nawet,
że przybity do ziemii człowiek
psem pawłowa będzie.

Chcę, chciałbym być anomalią
Lub po prostu literą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz