Gładka skóra,
Płonące serce
Pokora pogrzebana.
Chcę,
Negatywu dzisiejszości,
Ściętych głów głupców,
Pożaru rewolucji.
Jestem tylko cyfrą w ciągu,
Marnym więźniem algorytmu życia
Ignorancko spoglądam w góre,
Złośliwie zamykam oczy,
Patrząc przed siebie.
Tymczasem płomienie zgasną,
Wraz z pierwszymi kiereszami,
Na Twarzy i duchu.
Zapominimy
o transparentach i krzyku.
Podobno.
Może być nawet,
że przybity do ziemii człowiek
psem pawłowa będzie.
Chcę, chciałbym być anomalią
Lub po prostu literą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz