31.3.11

Nic o marzeniach.

Przesadny romantyzm i idealizm - całe życie można czegoś oczekiwać, mieć wizję, która jest wyimaginowaną idyllą zamkniętą za drzwiami z tabliczką "później" lub "kiedyś". Życie wówczas sprowadza się do czekania, a z czasem czekanie zamienia się w pokrętny rodzaj stagnacji suto zakrapianej goryczą.
A ja dziś mówię - własne szczęście trzeba budować na każdym kamieniu, który wpadnie w ręce, bo te wszystkie dni pozostałe nam na tym świecie - są ostatnimi i jedynymi.
Fajnie kiedyś by było wspominać je chociaż dobrze.

1 komentarz:

  1. Anonimowy6/5/12 13:29

    żydowska mądrość z V w p.n.e (narodu, który jako jeden z niewielu przetrwał całe tysiąclecia... ma na to receptę?)

    "Z całego serca czcij swego ojca, a boleści rodzicielki nie zapominaj! Pamiętaj, że oni cię zrodzili, a cóż im zwrócisz za to, co oni tobie dali?"

    OdpowiedzUsuń