21.5.10

tchórza senoms.

miałem sen,
miałem dziś sen, że byłaś,
że obok stałaś,
na scenie, choć nie pamiętam jakiej,
publika gromkim brawami nas atakowała,
a my chcieliśmy tylko dla siebie,
tylko my,
spojrzałem, patrzyłem,
uśmiechnęłaś się, uśmiechałaś się,
a po mnie spływał słodki pot,
a serce waliło jak zygmuntowski dzwon,
to jak świeto, to jak spełnione marzenia,
czułem,
byłem,
spełniony.
miałem wszystko, mogłem dać wszystko,
wszystko znikało, niczym pył złoty,
przegoniony przez wiatr arktyczny,
najpierw ciemność, wtem blask,
pierwsze promienie dnia,
strzał,
i znów umarłem i znów byłem po drugiej stronie,
dla mnie tak boleśnie bezsensownej.

1 komentarz:

  1. Ten jest chyba najlepszy, jakoś dobrze go rozumiem, w porównaniu z innymi, wiesz?

    OdpowiedzUsuń